walory turystyczne Podkarpacia

o wszystkim

Temat: Wojewoda Draus kontra kłady
" />Rysiek, chyba polubisz Panią Drausową teraz.
Za www.uw.rzeszow.pl:

"- Lasy Bieszczad, Beskidu Niskiego i Pogórza Przemyskiego są dewastowane przez samochody terenowe, quady i motocykle crossowe - alarmuje Stanisław Orłowski, prezes Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych 'Karpaty'. - Pojazdy te jeżdżą bezkarnie po parkach krajobrazowych, rezerwatach przyrody i ostępach leśnych. Niszczą szlaki turystyczne i ścieżki dydaktyczne. Ruch pojazdów po obszarach chronionych nasila się w weekendy. Hałas silników płoszy zwierzęta i ptaki. Policja, Straż Graniczna i Leśna nie reagują na to rażące łamanie przepisów i niszczenie przyrody. Apelujemy o mobilizację wszystkich służb w walce z tym wandalizmem.

Z takim apelem przewodnicy zwrócili się do Ewy Draus, Wojewody Podkarpackiego.

- Zgodnie z art. 29.1 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (Dz.U. z 2005 r.
nr 45, poz. 435, ze zm.), ruch pojazdem silnikowym lub zaprzęgowym w lesie jest dozwolony jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi można jeździć tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach - wyjaśnia Wojewoda. - Tak więc ruch po lasach i większości dróg leśnych jest zakazany. Poruszanie się samochodami terenowymi, quadami i motocyklami po terenie Podkarpacia, charakteryzującego się wysokimi walorami przyrodniczymi, poza terenami do tego przeznaczonymi, prowadzić może do łamania przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. nr 92, poz. 880, ze zm.) i aktów wykonawczych do niej. Nie tylko lasy, ale również łąki, pola, nieużytki i wody, stanowią siedliska wielu chronionych gatunków roślin, zwierząt i grzybów. Dochodzić więc może do niszczenia siedlisk i ostoi gatunków chronionych, niszczenia i uszkadzania roślin, umyślnego płoszenia i niepokojenia zwierząt. W związku ze wzrastającym zainteresowaniem tego typu 'imprezami', organizowanymi często w najpiękniejszych zakątkach, zwracam się z prośbą do mieszkańców Podkarpacia oraz osób tu przybywających o respektowanie obowiązujących przepisów prawnych. Proszę również o informowanie odpowiednich służb (Policja, Straż Leśna, Straż Rybacka, Straż Łowiecka, Straż Graniczna) o wszelkich przypadkach organizowania rajdów i wycieczek samochodami terenowymi, quadami i motocyklami poza miejscami do tego przeznaczonymi. Połączmy nasze siły w obronie podkarpackiej przyrody! – apeluje Wojewoda".
PS. Zachowano pisownię oryginału, chociaż osobiście wolę formę "Bieszczadów".
Źródło: forum.beskid-niski.pl/viewtopic.php?t=2463



Temat: 5,2 mld zł na wsparcie turystyki [PAP]
Gęsicka: 5,2 mld zł w latach 2007-2015 na wsparcie turystyki

12.7.Warszawa (PAP) - Na wsparcie turystyki w Polsce w latach 2007- 2015 rząd i samorządy przeznaczą około 5,2 mld zł - poinformowała w czwartek na konferencji prasowej minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka.

"Obecnie realizowanych jest 2,8 tys. projektów związanych z rozwojem turystyki, o wartości około 900 mln zł. Są to m.in. ścieżki rowerowe, trasy dla turystyki pieszej" - powiedziała Gęsicka.

Większość projektów (około 80 proc.) realizują jednostki samorządu terytorialnego, ale - zdaniem Gęsickiej - w nowej perspektywie finansowej wzrosną możliwości pozyskiwania środków przez przedsiębiorców, szczególnie w związku z Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej 2012.

"Chcemy, aby pobyt kibiców na mistrzostwach nie ograniczał się tylko do zwiedzania stadionów. Będziemy próbowali zatrzymać ich w Polsce dłużej, proponując ciekawe oferty turystyczne" - dodała minister.

Najwięcej środków na rozwój turystyki trafiło dotychczas do województwa śląskiego, gdzie realizowanych jest 180 projektów, o wartości dofinansowania z funduszy strukturalnych na kwotę 100,9 mln zł. Równie wysokie wsparcie otrzymało województwo mazowieckie (281 projektów o wartości 85,5 mln zł) i warmińsko-mazurskie (171 projektów o wartości 76,1 mln zł).

"Województwo śląskie może być zaskoczeniem, ale Śląsk to nie tylko turystyka dla mieszkańców regionu, ale także turystyka konferencyjna" - powiedziała Gęsicka.

Natomiast najwięcej projektów realizowanych jest w województwie lubelskim (305).

Środki w latach 2007-2015 na rozwój turystyki będą dostępne przede wszystkim z Regionalnych Programów Operacyjnych, Programu Innowacyjna Gospodarka oraz Rozwój Polski Wschodniej.

W przypadku Regionalnych Programów Operacyjnych zarządy województwa podjęły już decyzje o przeznaczeniu na turystykę około 3 mld zł.

Program Innowacyjna Gospodarka będzie dodatkowym źródłem finansowania, w ramach którego realizowany będzie priorytet "Polska gospodarka na rynku międzynarodowym". Jego budżet wynosi 1,6 mld zł. Wspierane będą projekty promujące turystyczne walory Polski oraz inwestycje w produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym.

Natomiast w Programie Rozwoju Polski Wschodniej do podziału na pięć województw: lubelskie, podkarpackie, podlaskie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie będzie 40 mln zł. "Jednym z projektów będzie ścieżka rowerowa wzdłuż granicy wschodniej od Podkarpacia do Suwalszczyzny" - wyjaśniła Gęsicka.

Minister przypomniała też, że w 2011 roku Polska obejmie prezydencję w Unii Europejskiej. To będzie czas turystycznej promocji Polski, którą będzie odwiedzało wielu urzędników. "Chcemy, aby kojarzyli Polskę z takimi miejscowościami, jak Zamość, Kazimierz, Sandomierz" - dodała.(PAP)
Źródło: rail.waw.pl/phpBB3/viewtopic.php?t=4082


Temat: [GTL] Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice - Pyrzowice
Ryanair chce pieniędzy od marszałka
Tomasz Głogowski 2009-04-07, ostatnia aktualizacja 2009-04-07 21:44:17.0

Ryanair znów domaga się, by władze województwa śląskiego dopłaciły do jego połączeń z Pyrzowic. Oficjalnie chodzi o wspólną kampanię reklamową, ale nikt nie ma wątpliwości, że linia chce pieniędzy za obecność na naszym lotnisku. - Jest kryzys, być może będziemy zmuszeni do likwidacji kilku połączeń - naciskają przedstawiciele Ryanaira

Irlandzki przewoźnik znany jest ze swojej brutalnej polityki finansowej wobec portów lotniczych skąd latają jego samoloty. Często nie owija w bawełnę i stawia sprawę jasno: dopłaćcie albo likwidujemy połączenia. Niektóre samorządy, chcąc przyciągnąć albo zatrzymać jednego z największych w Europie tanich przewoźników, decydują się na taki krok. Władze Podkarpacia płacą rocznie ponad milion złotych za reklamy regionu na internetowej stronie Ryanaira. Podobnie jest w Krakowie i Bydgoszczy, gdzie firma dostaje od 1 do 3 mln zł dopłat rocznie za obecność na tamtejszych lotniskach. Ale w Bydgoszczy chcą się właśnie wycofać z tej umowy.

Naszemu regionowi udawało się do tej pory nie płacić "haraczu", ale drogo nas to kosztowało. Nie jest tajemnicą, że z tego powodu Ryanair pojawił się u nas dopiero w 2007 roku, a więc dużo później niż u konkurentów. Choć linia ostatecznie nie otrzymała dopłaty, uznała, że nasz region to smakowity kąsek i mimo wszystko warto się tu pojawić. Przyszedł jednak kryzys i sytuacja się zmieniła.

Laszlo Marozsi, szef marketingu Ryanaira na Europę Środkową i kraje bałtyckie, pojawił się wczoraj w Katowicach. Chwalił nasze lotnisko, jako jeden z najdynamiczniej rozwijających się portów w kraju, ale szybko przeszedł do sedna. Stwierdził, że z powodu kryzysu maleje liczba pasażerów latających do Wielkiej Brytanii za pracą, a ratunkiem może być jedynie większy ruch turystyczny. Jak to osiągnąć? - Potrzebujemy pomocy urzędu marszałkowskiego, by promować walory turystyczne regionu. Absolutnie nie chodzi nam o wyciąganie pieniędzy od władz województwa, ale wspólną kampanię reklamową. Wysłaliśmy już kilka pism w tej sprawie, ale pozostały bez odpowiedzi - stwierdził Marozsi, który nie ukrywał, że jeżeli liczba pasażerów nadal będzie spadać, Ryanair będzie zmuszony zlikwidować kilka połączeń, być może również z Pyrzowic.

Marozsi nie potrafił wytłumaczyć, na czym konkretnie miałaby polegać wspólna kampania promocyjna linii oraz województwa śląskiego, ale wyjaśnił nam to Tomasz Stemplewski, dyrektor wydziału promocji Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego. - Ryanair oczekuje, że podobnie jak inne regiony wykupimy na jego stronie internetowej reklamę województwa. Nie zamierzamy jednak w ten sposób dotować irlandzkiego przewoźnika, bo złamalibyśmy zasadę równego traktowania wszystkich linii. WizzAir czy Lufthansa, które też latają z Pyrzowic, mogłyby od razu zapytać, dlaczego ich pomijamy? - mówi Stemplewski. Dodaje, że władze regionu wolą inwestować w infrastrukturę na lotnisku w Pyrzowicach, czyli budowę nowych płyt postojowych, pasa startowego i terminalu. - Jeśli będziemy mieć dobrą infrastrukturę, linie same przyjdą - przekonuje Stemplewski.

W przyszłym roku ruszy kampania promocyjna regionu adresowana do mieszkańców miast europejskich i wtedy województwo nie wyklucza współpracy z którąś z linii lotniczych latających z Pyrzowic. - Ale nie przesądzamy, że będzie to właśnie Ryanair - mówi Stemplewski.

Nie wiadomo jednak, czy stanowisko urzędu marszałkowskiego nie zmieni się, bo władze Pyrzowic już tak bardzo nie oburzają się, gdy pojawia się kwestia dotowania linii lotniczych. Szczególnie po tym, jak Ryanair wygrał spór z Komisją Europejską. Przewoźnik nie będzie musiał oddawać Belgii około 4,5 mln euro pomocy, które otrzymał, gdy zakładał w 2001 r. bazę na belgijskim lotnisku Charleroi. Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu uznał, że chociaż port jest przedsiębiorstwem państwowym, nie oznacza to, że przyznane Ryanairowi ulgi są pomocą publiczną.

- Ewentualne dotacje musieliby jednak otrzymywać wszyscy albo nikt. Nie może być równych i równiejszych - mówi Cezary Orzech, rzecznik Pyrzowic.

Przypomnijmy, że nie tylko Ryanair domaga się dopłat za utrzymanie połączeń lotniczych. Wcześniej LOT chciał, by władze województwa współfinansowały loty na trasie Katowice - Warszawa. Ówczesny marszałek Janusz Moszyński nie zgodził się na to i połączenia obcięto o połowę.

Tomasz Głogowski

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,3501 ... zalka.html
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=27


Temat: Czy Beskid Niski ominie kasa na ścieżki rowerowe?
" />W dzisiejszej Wyborczej znalazłem artykuł o dużej kasie na ścieżki rowerowe. Wygląda na to, że żadna z tras nie przetnie Beskidu Niskiego...

http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962 ... odztw.html

Na skróty:

Rowerami przez pięć województw
Małgorzata Bujara
2008-06-16, ostatnia aktualizacja 2008-06-16 19:06

Za 50 mln euro powstaną ścieżki rowerowe biegnące przez teren pięciu województw w Polsce wschodniej. Dzięki unijnej pomocy takie trasy powstaną też na terenie Podkarpacia i przetną Rzeszów.
Mowa o projekcie, który będzie realizowany od przyszłego roku w ramach programu Rozwój Polski Wschodniej. Obejmuje pięć regionów: podkarpacki, świętokrzyski, lubelski, podlaski i warmińsko-mazurski. Założenie jest takie, że ścieżki będą przebiegać przez wszystkie te regiony i będą ze sobą połaczone.

Cały projekt jest wart 50 mln euro, na nasz region przypadnie 9,4 mln euro.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zażyczyło sobie właśnie od poszczególnych samorządów wojewódzkich, by do lipca przekazały ogólne koncepcje przebiegu ścieżek i wstępne kosztorysy. Samorządy powinny przekazać informacje przez które miejscowości będą ścieżki przebiegać i uzasadnienie dlaczego akurat przez nie. - Ścieżki muszą biec przez tereny, na których są atrakcje turystyczne i infrastruktura turystyczna - słyszymy w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim.

Podkarpacie jest w o tyle trudnej sytuacji, że sąsiaduje z dwoma reginami, które obejmuje projekt: świętokrzyskim i lubelskim. Przebieg naszych ścieżek, aby z jednej strony przeciąć jak największy teren województwa, a jednocześnie połączyć się z sąsiadami, będzie musiał zatoczyć swego rodzaju pętlę. Na razie brany jest pod uwagę następujący przebieg trasy rowerowej: z kierunku od Sandomierza trasa może biec przez powiaty stalowowolski, leżajski i rzeszowski. Z rzeszowskiego rozważane są dwa rozwiązania: * przez łańcucki, przeworski, jarosławski do przemyskiego, albo * przez Dynów, Dubiecko, Krzywczę do Przemyśla. Od Przemyśla trasa poprowadzona może zostać przez Lubaczów do Narola, który bezpośrednio sąsiaduje z województwem lubelskim.

- Cała trasa przez województwo podkarpackie będzie liczyć 300 kilometrów - dowiadujemy się w urzędzie.

Do udziału w tym projekcie zapaliły się władze Rzeszowa.

- Wcześniej pojawiały się takie informacje, że we wstępnej koncepcji przebiegu ścieżek rowerowych Rzeszów nie był uwzględniany. W poniedziałek na spotkaniu z marszałkiem podkarpackim usłyszeliśmy, że stolica regionu ze względu na rangę i walory turystyczne musi zostać uwzględniona w koncepcji budowy ścieżek rowerowych - mówi Dariusz Popek, zastępca dyrektora wydziału pozyskiwania funduszy w Urzędzie Miasta Rzeszowa.

Prezydent Rzeszowa na poniedziałkowym spotkaniu z marszałkiem zadeklarował, że miasto jest przygotowane, by budować jak najwięcej ścieżek rowerowych. - Teraz poczekamy aż w urzędzie marszałkowskim zapadną decyzje ile kilometrów uda się zrealizować w samym Rzeszowie - mówi wicedyrektor Popek.

Ten projekt jest dla samorządów dość korzystny. 85 procent daje Unia Europejska, 10 procent budżet państwa, a z kas samorządów lokalnych pójdzie na budowę ścieżek zaledwie 5 procent.

Rzeszów, nie oglądając się na unijną kasę, w tym roku chce rozpocząć budowę 20 km ścieżek po obu stronach Wisłoka. - Ścieżka będzie biegła od granicy z Trzebowniskiem do granicy z Boguchwałą - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Najszybciej roboty ruszą na odcinku 700 metrów od potoku przy Lisiej Górze do ul. Jarowej. Roboty zaczną się pod koniec wakacji. W ramach tych prac zostaną postawione przy tej trasie ławki, kosze, stojaki na rowery i zadaszone miejsca na grilla. Cała 20-kilometrowa trasa rowerowa ma kosztować 17-18 mln złotych, ale w tej sumie jest tunel dla pieszych przy zaporze pod Al. Powstańców Warszawy. 700-metrowy odcinek pochłonie pół miliona złotych.

Miasto chce, by ta trasa została połączona z siecią, która ma oplątać pięć województw Polski wschodniej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
Źródło: forum.beskid-niski.pl/viewtopic.php?t=2662


Temat: Promocja regionu w internecie
" />Witam...
Strona www.beskid-niski.pl istnieje juz prawie rok czasu, tworzenie sprawia
mi ciągłą radość i przyjemność a i oglądających coraz więcej...ale nie o tym
będzie mój wywód.
Chciałbym podzielić sie refleksjami na temat promocji regionu Beskidu
Niskiego, zainteresowania nim osób, które jeszcze tutaj nie były a nie
działania na zasadzie przekonywania przekonanych. Żeby nie było wątpliwości
mój wywód dotyczy tylko promocji walorów turystycznych, atrakcji regionu i
bogactwa kulturowego i wykorzystania do tego celu internetu.

Bawiąc się stroną staram sie być cały czas na bieżąco z tym co się dzieje w
regionie, o czym pisze, prasa regionalna, jakie są działania województw,
powiatów i gmin, co proponują organizacje turystyczne i co dzieje sie w
internecie.
Przez ten okres, przez który istnieje strona, regularnie próbuje sie
kontaktować z tymi wszystkimi instytucjami. Sam sobie nadałem legitymację,
do działania na rzecz promocji regionu ale o tym za chwilkę.
Nie jest to tekst, który ma na celu użalanie sie nad tym jak traktuja mnie i
mój portal...ale myślę, że jest to wycinek pokazujący całość współpracy na poziomie internetu.


Zacznijmy od tego co można znaleźć w internecie (ja przynajmniej uważam, że
jest to w tej chwili bardzo ważne narzędzie w działaniach promocyjnych) -
zainteresowanym przekaże adresy na których się opieram:
Strony internetowe urzędów centralnych, woj małopolskie, podkarpackie.
Są, działają, aktualizowane na bieżąco, pracuje nad nimi sztab ludzi,
pochłaniaja one ogromne koszty ale próżno by szukać dobrych informacji o
Beskidzie Niskim i Łemkowszczyźnie. Lepiej działają strony małopolskie niz
podkarpackie. Aczkolwiek praktycznie brak informacji o imprezach
kulturalnych, turystyce itp.
Myślę, że bardziej wartościowe w sensie medialnym i łatwiejsze do
wypromowania są inne regiony tych województw jak np. Bieszczady, Tatry,
Gorce, Pieniny.
Myślę, że dodatkowo "problemem" BN jest jego położenie terytorialne, w
kompetencji dwóch województw.
Mimo wielokrotnych prób kontaktu z administratorami portali oraz osobami
odpowiedzialnymi za promocję - nie odezwał się nikt

Strony powiatów beskidzkich - są ale wydaje się, ze są bo muszą być, taki
byl nakaz, pieniądze wydano i nikt sie tym dalej zbytnio nie przejmuje. Daty
aktualizacji zastraszająco stare, informacje zdezaktualizowane, brak nowych
danych, brak informacji o imprezach, brak koordynacji działań (jedynie w
powiecie gorlickim mam kontakt z jedną osobą... ale tylko prywatny)

Mimo wielokrotnych prób kontaktu z administratorami portali oraz osobami
odpowiedzialnymi za promocję - nie odezwał się nikt

Gorlice, Dukla.....dwa miasta, które powinny być "bramą" do Beskidu Niskiego
ale....podejście magistratu gorlickiego do internetu j.w. Dukla utrzymuje
stronę... ale też nie jest zainteresowana jakimkolwiek kontaktem.
Muszę przyznać, że z Gorlic przynajmniej otrzymałem odpowiedż i .... pakiet "promocyjny" - zestaw
broszur, folderów, długopisów i breloczków do kluczy.

Mimo wielokrotnych prób kontaktu z administratorami portali oraz osobami
odpowiedzialnymi za promocję - nie odezwał się nikt


Gminy....maja strony internetowe..a jakże....tylko....nie korzystaja z
internetu...taką brutalną prawdę usłyszałem podczas rozmów w Uściu, Sękowej.
Strony nie aktualizowane.... kontakt zerowy.<BR><BR>

Mimo wielokrotnych prób kontaktu z administratorami portali oraz osobami
odpowiedzialnymi za promocję - nie odezwał się nikt

Magurski Park Narodowy. Stronę mają... a jakże, nie aktualizowaną, szumnie 1
grudnia na otwarciu kolejnej części swojej siedziby opisywali działalność w
internecie.... na jeden mail odpisano mi w listopadzie 2003 i od tego czasu
żadnych odpowiedzi.

Gazety regionalne. Wyjątkowo jest ich mało (mam kontakt tylko z Regionem Jasielskim), pozostałe nie były zainteresowane jakąkolwiek współpracą...nawet ................itd. itd. itd. itd

To jest tylko taki krótki obraz....a niech zwieńczy to wszystko informacja, że strona średnio ma około 700-800 wejść dziennie (z każdym miesiącem ta liczba rośnie o 25-30%), co mnożąc raz 30 dni w miesiącu daje pewien obraz ile osób szuka informacji o Beskidzie Niskim i Łemkowszczyźnie.

Myślę, ze temat rozpocznie ciekawą dyskusję.... a tak na marginesie, współpraca, współpracą...ale zwykła przyzwoitość nakazuje przynajmniej odpisywać na listy.

Pozdrawiam
Bartek
Źródło: forum.beskid-niski.pl/viewtopic.php?t=56


Powered by WordPress, © o wszystkim