Ptasie plotki Tuwim

o wszystkim

Temat: Wiersze dla dzieci - Julian Tuwim
Wiersze dla dzieci - Julian Tuwim



Czyta: Piotr Fronczewski.
Czas odtwarzania: wynosi 46 minut.

1.Zosia-Samosia
2.Warzywa
3.Ptasie plotki
4.Pstryk
5.Okulary
6.Słoń Trąbalski
7.Skakanka
8.Figielek
9.Gabryś
10.Bambo
11.Abecadło
12.Taniec
13.Wszyscy dla wszystkich
14.Spóźniony słowik
15.O Grzesiu Kłamczuchu
16.O panu Tralalińskim
17.Trudny rachunek
18.Kotek
19.Dyzio marzyciel
20.Idzie Grześ
21.Stół
22.Lokomotywa
23.Rzepka
24.Ptasie Radio
25.W aeroplanie
26.Pan Maluśkiewicz i Wieloryb.
. eMule Linki
Źródło: emule-polska.pl/index.php?showtopic=37443



Temat: Książeczki
seria o mysi fajna, ale Tomek lubi urywać ruchome elementy, więc u nas te książeczki schowane są na później. też polecam klasykę - Brzechwę, Tuwima, najlepsze dla takich dzieci są pojedyncze wierszyki w wydaniach grubostronicowych. Ale uwaga - książeczka książeczce nierówna, często można trafić na byle jak zilustrowane i wydane i co mnie zadziwiło - robione w chinach (żeby już nawet Tuwima w chinach drukowali...) O gustach plastycznych się ponoć nie dyskutuje, mi podobają się "Rzepka" z patchworkowymi ilustracjami Ewy Kozyry - Pawlak wydana przez Publicat, harmonijka "Lokomotywa" z klasycznymi ilustracjami Szancera wyd. G&P (mają też harmonijkę Ptasie radio + rzepka z il. Szancera), niektóre z serii "wierszem malowane" Wilgi z ilustracjami młodych polskich rysowników. Fajnie zrobione są też z Muchomora - niektóre trudno już dostępne - tu np. "Taniec" czy "Ptasie plotki" Tuwima oraz seria z książeczkami do śpiewania np. Jedzie pociąg z daleka, Miała baba koguta itd. Dla maluchów super książeczki z Wytwórni (my uwielbiamy Smonię, która kropka w kropkę przypomina naszego zwierza domowego), ale nie na sztywnych kartkach niestety i trzeba uważać na młodego czytelnika (wyjątkiem jest "tronik", bardzo fajnie zilustrowana i wydana na grubych tekturowych kartach). Czekamy też na polską wersję "Bardzo głodnej gąsienicy" E. Carle (widziałam niemiecką w ksiegarni i bardzo mi się podoba, szkoda tylko, że obok kiszonego ogórka, jabłek i gruszek gąsieniczka wcina też kiełbasę...) Jeśli chodzi o książeczki które mają pomagać w nauce pierwszych słów to młodemu przypadła do gustu seria z fotografiami wydana przez wyd. Olejesiuk, o te http://www.gandalf.com.pl...ka-o-dzwiekach/ to są jego ulubione (niestety też robione w chinach), przynosi mi je do ogladania kilkadziesiąt razy na dobę i bardzo się irytuje, kiedy przekręcę jakieś słowo (np. zamiast budzik powiem zegarek), a ulubiona o zwierzakach jest już pozbawiona okładki i pewnie niedługo rozpadnie się od ciągłego przeglądania. A tak w ogóle to właśnie kilka dni temu moja mama przywiozła kilka moich książek z dzieciństwa, wśród nich jest też Czukowski o którym pisała kofi
Źródło: wegetarianizm.pl/viewtopic.php?t=4352


Temat: Zabawne historyjki literackie
Urocze, żartobliwe, ale jakże prawdziwe wierszyki Juliana Tuwima. Wybrałam wierszyki, o słoniu o griszy i ploteczkach, bo ponoć wszyscy je lubimy

Słoń Trąbalski

Był sobie słoń wielki - jak słoń.
Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski.
Wszystko, co miał, było jak słoń!
Lecz straszny był Zapominalski.

Słoniową miał głowę i nogi słoniowe,
I kły z prawdziwej kości słoniowej,
I trąbę, którą wspaniale kręcił,
Wszystko słoniowe - oprócz pamięci.

Zaprosił kolegów słoni na karty
Na wpół do czwartej.
Przychodzą - ryczą: "Dzień dobry, kolego!"
Nikt nie odpowiada,
Nie ma Trąbalskiego.
Zapomniał! Wyszedł!

Miał przyjść do państwa Krokodylów
Na filiżankę wody z Nilu:
Zapomniał! Nie przyszedł!

Ma on chłopczyka i dziewczynkę,
Miłego słonika i śliczną słoninkę.
Bardzo kocha te swoje słonięta,
Ale ich imion nie pamięta.
Synek nazywa się Biały Ząbek,
A ojciec woła: "Trąbek! Bombek!"
Córeczce na imię po prostu Kachna,
A ojciec woła: "Grubachna! Wielgachna!"

Nawet gdy własne imię wymawia,
Gdy się na przykład komuś przedstawia,
Często się myli Tomasz Trąbalski
I mówi: "Jestem Tobiasz Bimbalski".

Żonę ma taką - jakby sześć żon miał!
(Imię jej: Bania, ale zapomniał),
No i ta żona kiedyś powiada:
"Idź do doktora, niechaj cię zbada,
Niech cię wyleczy na stare lata!"

Więc zaraz poszedł - do adwokata.
Potem do szewca i rejenta.
I wszędzie mówi, że nie pamięta!

"Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem,
Może kto z panów wie czego chciałem?"

Błąka się, krąży, jest coraz później,
Aż do kowala trafił, do kuźni.
Ten chciał go podkuć, więc oprzytomniał,
Przypomniał sobie to co zapomniał!

Kowal go zbadał, miechem podmuchał,
Zajrzał do gardła, zajrzał do ucha,
Potem opukał młotem kowalskim
I mówi: "Wiem już, panie Trąbalski!
Co dzień na głowę wody kubełek
oraz na trąbie zrobić supełek".
I chlust go wodą! Sekundę trwało
I w supeł związał trąbę wspaniałą!

Pędem poleciał Tomasz do domu.
Żona w krzyk: "Co to?!" - "Nie mów nikomu!
To dla pamięci!" - "O czym?" - "No ... chciałem..."
- "Co chciałeś?" - "Nie wiem! Już zapomniałem!"

O Grzesiu kłamczuchu (grisza ) i jego Cioci

- Wrzuciłeś, Grzesiu, list do skrzynki, jak prosiłam?
- List, proszę Cioci? List? Wrzuciłem, Ciociu miła!
- Nie kłamiesz Grzesiu? Lepiej przyznaj się kochanie!
- Jak Ciocię kocham, proszę Cioci, że nie kłamię!
- Oj Grzesiu, kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!
- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę Cioci!
- Wuj Leon czeka na ten list więc daj mi słowo.
- No słowo daję! I pamiętam szczegółowo:
List był do wujka Leona,
A skrzynka była czerwona,
A koperta.. no taka... tego...
Nic takiego nadzwyczajnego,
A na kopercie nazwisko
I Łódź, i ta ulica z numerem,
I pamiętam wszystko:
Ze znaczek był z Belwederem,
A jak wrzucałem ten list do skrzynki,
To przechodził tatuś Halinki,
I jeden oficer tez wrzucał,
Wysoki - wysoki,
Taki wysoki, ze jak wrzucał to kucał.
I jechała taksówka... i powóz...
I krowę prowadzili... i trąbił autobus,
I szły jakieś trzy dziewczynki,
Jak wrzucałem ten list do skrzynki...
Ciocia głową pokiwała,
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:
- Oj Grzesiu, Grzesiu!
Przecież ja ci wcale nie dałam
Żadnego listu do wrzucenia!...


Nie tylko....Ptasie plotki

Przyszła gąska do kaczuszki,
Obgadały kurze nóżki.

Do indyczki przyszła kurka,
Obgadały kacze piórka.

Przyszła kaczka do perliczki,
Obgadały dziób indyczki.


Kaczka kaczce wykwakała,
Co gęś o niej nagęgała.

Na to rzekła gęś, że kaczka
Jest złodziejka i pijaczka.

O indyczce zaś pantarka
Powiedziała, że plotkarka.

Teraz bójka wśród podwórka,
Że aż lecą barwne piórka.
Źródło: genesis.net.pl/index.php?showtopic=50528


Powered by WordPress, © o wszystkim